Zadzwoń do nas i umów się na spotkanie - 58 342 49 45

Aktualności

Zdaniem Ministerstwa Finansów Drobny poczęstunek dla kontrahenta to reprezentacja

włącz .

Źródło: Gazeta Podatkowa nr 69 (901) z dn. 2012.08.27

GP nr 60 z br., na str. 1 opisywaliśmy korzystną dla podatników interpretację Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie (nr IPPB5/423-165/12-2/JC) w zakresie zaliczania do kosztów wydatków na zakup drobnych artykułów spożywczych na poczęstunek serwowany w siedzibie podatnika m.in. dla kontrahentów i klientów. Wynika z niej, że organ podatkowy nie dopatrzył się w tych wydatkach cech charakterystycznych dla reprezentacji i uznał możliwość zaliczenia ich do kosztów uzyskania przychodów.

Stanowisko to nie było odosobnione. Podobne prezentował również m.in. Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji indywidualnej z dnia 24 lutego 2012 r., nr IBPBI/1/415-1215/11/ESZ oraz Dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi w interpretacji z dnia 12 marca 2012 r., nr IPTPB3/423-318/11-4/PM (obie interpretacje zostały usunięte ze strony internetowej MF). Zatem wydawać by się mogło, że kwestia drobnych poczęstunków w siedzibie podatnika jest rozstrzygnięta. Okazuje się jednak, że tak nie jest. Minister Finansów zmienia bowiem z urzędu interpretacje podatkowe, w których prezentowany jest pogląd, że wydatki na zakup drobnych artykułów spożywczych ponoszone w związku ze spotkaniami z kontrahentami w siedzibie przedsiębiorcy mogą stanowić koszty podatkowe.

Przykładowo, w interpretacjach indywidualnych z dnia 1 czerwca 2012 r., nr DD6-033-25/SOH/PK-1655/09/10, z dnia 29 maja 2012 r., nr DD6-033-33/SOH/PK-1655/09/10 i nr DD6-033-50/SOH/PK-1655/09/10 resort finansów prezentuje zdanie, że brak ustawowej definicji pojęcia "reprezentacja" nie uprawnia do dowolnego określania zakresu znaczeniowego tego terminu. Wskazał, że termin "reprezentacja" użyty w art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o pdop (odpowiednio: w art. 23 ust. 1 pkt 23 ustawy o pdof) należy rozumieć jako "przedstawicielstwo podatnika, działanie w jego imieniu, w jego interesie, na jego rzecz", a nie jako "wystawność, wytworność, czy okazałość".

W konsekwencji stwierdził, że wydatki na zakup żywności, napojów oraz usług gastronomicznych podawanych i świadczonych w trakcie spotkań z kontrahentami, niezależnie od miejsca ich podawania oraz niezależnie od miejsca świadczenia zakupionych usług gastronomicznych, są kosztami reprezentacji i nie mogą stanowić kosztów uzyskania przychodów. Podkreślił jednocześnie, że rozróżnienie wydatków na skromne, przeciętne, typowe i wystawne, okazałe nie ma żadnego uzasadnienia normatywnego. Dlatego też uznał, że zarówno wydatków na zakup kawy, herbaty, soków, wody mineralnej, słodyczy serwowanych podczas spotkań z kontrahentami w siedzibie, jak i wydatków na opłacenie posiłków w restauracji nie można uznać za koszty podatkowe.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2010-2015 Marsola Sp. z o.o. realizacja websolutions